Rok 2011 był dobry dla rynku nieruchomości, niepokoi jedynie ostatni kwartał. Kryzysu nie będzie, ale tendencja spadkowa się utrzyma – twierdzą eksperci. Co wpłynie najbardziej na rynek nieruchomości w 2012 roku? Na to pytanie odpowiadają Jacek Furga z Centrum Amron, Paweł Moszczyński z portalu RynekPierwotny.com i Artur Pietraszewski z Premedium Marketing Nieruchomości.
Niepokoi fakt pogarszających się pod koniec roku nastrojów i wskaźniki ostatniego kwartału, które pokazują, ze następuje gospodarcze spowolnienie. Zdaniem Pawła Moszczyńskiego z portalu RynekPierwotny.com nie świadczy ono jednak o nadchodzącym kryzysie. Z danych Narodowego Banku Polskiego wynika, że po II kwartale b.r. średnie marże deweloperskie były najniższe w Łodzi – na poziomie 30 proc., a najwyższe w Warszawie – 45 proc.
Jak twierdzi Paweł Moszczyński, poziomy marż są niewiele niższe od historycznych maksimów, które w czasach boomu gospodarczego kształtowały się w stolicy na poziomie 50 proc.
Kredyt? Tylko w złotówkach
Jak wynika z raportu Centrum Amron, dominującą walutą, w jakiej obecnie udzielane są kredyty, jest polski złoty (80 proc. kredytów). Kolejne banki przyłączają się do decyzji największych rynkowych graczy o nie udzielaniu kredytów w Euro (bo – jak twierdzi Jacek Furga – o kredycie we franku szwajcarskim w zasadzie nie ma już co marzyć). Sytuacja prowadzi do ograniczenia możliwości zaciągania kredytów w walucie obcej, które były atrakcyjniejsze w obsłudze i tańsze niż kredyty złotówkowe. Jak przewidują specjaliści, w przyszłym roku na pewno dojdzie więc do eliminacji części potencjalnych kredytobiorców.
Ceny mieszkań spadną
Zdaniem Pawła Moszczyńskiego z portalu RynekPierwotny.com, dostępna obecnie na rynku rekordowa liczba 60 tys. mieszkań wbrew pozorom nie przełoży się bezpośrednio na spadek cen nieruchomości. – Koszty wytworzenia, pozyskania nieruchomości, obsługi oraz procesu inwestycyjnego są stałe i nie zmieniły się specjalnie w czasie – twierdzi Artur Pietraszewski. – Negocjacje dotyczą najczęściej oferty z poprzedniego rozdania, kiedy deweloperzy budowali mieszkania mniej dopasowane do potrzeb rynku. W dzisiejszych projektach dopasowanych do popytu poziom negocjacyjny jest minimalny, albo nie ma go wcale – dodaje ekspert. Jak twierdzi Paweł Moszczyński z portalu RynekPierwotny.com, średnie spadki cen nie powinny być wyższe niż 3-4 procent. Jacek Furga z Centrum Amron szacuje je na 4-5 procent.
Kupować czy nie kupować?
Jego zdaniem w 2012 roku klienci, którzy odkładali decyzje zakupowe w czasie, zrozumieją, że nie mogą spodziewać się dużych korekt cenowych (zwłaszcza jeżeli chodzi o nową ofertę) i ostatecznie sfinalizują transakcje zakupu.
Zdaniem Pawła Moszczyńskiego, wielu potencjalnych nabywców wstrzyma się z decyzją zakupową do kwietnia 2012 roku, a więc do czasu wejścia w życie ustawy deweloperskiej, która ma zagwarantować nabywcom zakup nieruchomości na nowych, korzystniejszych dla nich warunkach. Tym bardziej, że będzie w czym wybierać. Eksperci przyznają zgodnie, że z początkiem przyszłego roku nastąpi wysyp nowych ofert – deweloperzy dążyć będą bowiem do rozpoczęcia procesu sprzedaży lub przedsprzedaży w jak największej liczbie inwestycji przed wejściem w życie nowej ustawy.
Rodzina już nie pomoże
W III kwartale 2011 roku zostało podpisanych aż 14 tys. umów w ramach programu „Rodzina na Swoim”. To był ostatni rzut na taśmę. W tamtym okresie około 70 procent produkcji deweloperskiej klasyfikowało się do programu, obecnie jest to zaledwie około 10 procent. W ten sposób z początkiem 2012 roku RnS przestanie odgrywać jakiekolwiek znaczenie w procesie kupna nieruchomości.
Rynek ruszy po wakacjach
Jak twierdzi Jacek Furga, największy wpływ na sytuację na rynku nieruchomości będzie miała w nadchodzącym roku oferta bankowa. Wejście w życie rekomendacji S III, ograniczającej zdolność kredytową do maksimum 25 lat, ograniczenia wynikające z rekomendacji T, która mówi, jaki poziom przychodów rodziny może zostać obciążony kwotą kredytu hipotecznego spowodują, że dostępność kredytu będzie słabsza niż dotychczas, a to z kolei może wpłynąć na liczbę transakcji na rynku.
Artur Pietraszewski zwraca również uwagę na konsekwencje wejścia w życie ustawy deweloperskiej, która prawdopodobnie doprowadzi do zahamowania procesu sprzedaży w pierwszych dwóch kwartałach 2012 roku, aż do wakacji, po których rynek nieruchomości „wróci do normy”. Paweł Moszczyński uczula, by myśleć globalnie.
Polacy są coraz bardziej skłonni płacić więcej za dom lub mieszkanie, do budowy którego wykorzystano materiały ekologiczne, w tym surowce…
Przestrzeń pod schodami często pozostaje pusta. W wielu domach jest miejscem na przypadkowe przedmioty, które trudno gdzie indziej ulokować. Tymczasem…
Dom to przestrzeń, która wymaga ciągłej troski. Z czasem drobne usterki pojawiają się wszędzie, w łazience, kuchni, a nawet na…
Branża budowlana w Polsce stoi przed etapem dynamicznych przemian. Cyfryzacja, automatyzacja i presja demograficzna wymuszają nowe podejście do zatrudnienia. Na…
Kuchnia to przestrzeń, gdzie liczy się przede wszystkim praktyczność, za którą podąża stonowana estetyka. Współczesne projekty wnętrz pokazują jednak wyraźny…
Najważniejszym elementem każdej aranżacji wnętrza jest podłoga. To ona najbardziej wpływa na odbiór przestrzeni oraz na komfort codziennego użytkowania. Od…