Fioletowy śmiało można określić mianem najbardziej „kwiatowego” koloru. Odcienie lawendowy, fiołkowy czy wrzosowy są powszechnie znane i na stałe zagościły w naszym nazewnictwie. Eksperci ds. koloru Benjamin Moore prezentują symbolikę i historię tego koloru oraz dzielą się radami praktycznymi dotyczącymi jego zastosowania w aranżacji wnętrz.
Kolor fioletowy od zawsze stanowił atrybut władzy, a zarazem kojarzony był z luksusem. Przyczyną takiego stanu rzeczy były bardzo wysokie koszty produkcji barwnika fioletowego tzw. purpury tyryjskiej. Pigment ten pochodził z rozkolców, czyli ślimaków morskich. Aby uzyskać zaledwie 1 gram purpury tyryjskiej potrzeba było ok. 800 sztuk rozkolca. W związku z tym na barwienie szat na kolor fioletowy mogli pozwolić sobie jedynie władcy oraz wysokie duchowieństwo. O wyjątkowej urodzie fioletu świadczy również fakt, że był to ulubiony kolor królowej Kleopatry, który dodatkowo w starożytnym Egipcie symbolizował cnotę i wiarę.
Fioletowy to jeden z najbardziej intrygujących kolorów z palety barw, który jest owocem połączenia pobudzającej czerwieni i chłodnego niebieskiego. I właśnie ten zaskakujący duet dwóch podstawowych kolorów z koła barw decyduje o jego niezwykłości.
Dotychczas fioletowy we wnętrzach mieszkalnych odgrywał rolę drugoplanową. Przeważnie stosowany był jedynie przy aranżacji dodatków, jako kolor przełamujący monotonię bieli lub delikatnych pasteli. Trzeba przyznać, że w tej roli spełnia się doskonale, ale architekci wnętrz coraz częściej decydują się na powierzenie fioletowi roli głównego koloru mieszkania lub domu. Kolor ten szczególnie dobrze sprawdzi przy urządzaniu wnętrz w stylu prowansalskim.
Ściany w odcieniu dzikiej orchidei (kolor wild orchid 2072-40 ze wzornika Color Preview marki Benjamin Moore) lub ciemnych winogron (kolor pinot grigio grape CSP-460 ze wzornika Color Stories, który wkrótce będzie dostępny w Polsce) idealnie współgrają z romantycznym, przytulnym i lekko cukierkowym klimatem wystroju.
W sypialni zmysłowo będzie prezentować się słodka i nasycona purpura (purplicious CSP-465 ze wzornika Color Stories marki Benjamin Moore).
Jeżeli obawiamy się tak zdecydowanych odcieni to pomysłowym rozwiązaniem jest łączenie we wnętrzu dwóch odcieni fioletu – jasnego z ciemnym. Przykładowo możemy trzy ściany pomieszczenia pomalować przy użyciu delikatnej, rozbielonej lawendy (np. lily lavender 2071-60), a czwartej ścianie vis a vis wejścia nadać odcień nasyconej śliwki (np. kolor plum royale 2070-20). Fiolety bardzo dobrze prezentują się w towarzystwie innych kolorów. Efektownie wypadają zestawienia z żółcieniami oraz szarościami. Należy unikać natomiast łączenia fioletu z jego kolorami bazowymi, a więc niebieskim i czerwonym.
Polacy są coraz bardziej skłonni płacić więcej za dom lub mieszkanie, do budowy którego wykorzystano materiały ekologiczne, w tym surowce…
Przestrzeń pod schodami często pozostaje pusta. W wielu domach jest miejscem na przypadkowe przedmioty, które trudno gdzie indziej ulokować. Tymczasem…
Dom to przestrzeń, która wymaga ciągłej troski. Z czasem drobne usterki pojawiają się wszędzie, w łazience, kuchni, a nawet na…
Branża budowlana w Polsce stoi przed etapem dynamicznych przemian. Cyfryzacja, automatyzacja i presja demograficzna wymuszają nowe podejście do zatrudnienia. Na…
Kuchnia to przestrzeń, gdzie liczy się przede wszystkim praktyczność, za którą podąża stonowana estetyka. Współczesne projekty wnętrz pokazują jednak wyraźny…
Najważniejszym elementem każdej aranżacji wnętrza jest podłoga. To ona najbardziej wpływa na odbiór przestrzeni oraz na komfort codziennego użytkowania. Od…