W dzieciństwie prawie każdy chciał mieć swój domek na drzewie, swoją bazę, schronienie, azyl, w którym mógłby wypocząć i pozwolić swobodnie rozkwitać swoim fantazjom. Z czasem zmieniamy perspektywę, pragniemy otworzyć się na świat pełen przygód pięknych krajobrazów. Pływające domy, pałace na wodzie czy niezatapialne fortece, któż z nas nie chciałby zamieszkać w takim pływającym domostwie?
Przykładowy dom na mazurach
Pływający dom pracownia dla artysty Stephena Turnera, 2013. Zbudowany z drewna dom na wodzie służyć ma przez rok jako schronienie i miejsce pracy.

Autor: SPUD – PAD Studio. Więcej informacji: www.exburyegg.org
Okazuje się, że takich marzycieli jest bardzo dużo zarówno w Polsce jak i na całym globie.
Holandia stała się prawdziwą ojczyzną pływających domów
Koszt budowy takich domów jest różny zaczyna się już od 300- 400 tys. złotych, ale czym jest taka kwota gdy ma się w perspektywie wolność!. Gdy jest problem z dokuczliwymi sąsiadami? Śmiało! można ich zmienić w kilka godzin. Gdy krajobraz za oknem staje się monotonny? Proszą bardzo perspektywa całego świata jest bardzo kusząca. Nieograniczony wachlarz rozwiązań tylko po to, aby odetchnąć pełnią życia, stać się kapitanem swoich czterech kątów.







