Czyszczenie przewodów kominowych to nie tylko obowiązek

obowiązkowe czyszczenie przewodów kominowych

Zwiększona czujność, lepsza świadomość

Obecnie jest coraz większa świadomość wśród „użytkowników kominów”. Sporo dobrego w tym zakresie zrobiły media, prowadząc kampanię uświadamiającą zagrożenia wynikające z zatrucia czadem. Tragedie jednak mimo to się zdarzają. Najczęstszą ich przyczyną jest nieprawidłowa wentylacja. Właściwy dopływ powietrza jest elementarną zasadą prawidłowego działania wentylacji. Przyczynia się do nich również brak dbałości o stan techniczny kominów oraz zaniedbywanie przeglądów kominiarskich. Zadaniem kominiarza jest sprawdzenie przewodów, przeczyszczenie komina. To jednak nie jedyny problem. Zatrucia czadem pojawiają się notorycznie. Dlatego tak ważne jest stosowanie tzw. czujników czadu.

  • Jako właściciele domów dbamy o ich szczelność, zabezpieczając okna, ocieplając budynki. Jesteśmy w tym tak dokładni i precyzyjny, że można powiedzieć, że w naszych domach jest zbyt szczelnie. Do prawidłowego działania komin bowiem potrzebuje tyle samo wypływającego z domu powietrza, ile do niego dopływa – tłumaczy Artur Gałka.

Gdy sytuacja ta jest zachwiana, wentylacja łapie bieg wsteczny i dochodzi do cofania się powietrza. Wówczas właśnie może dochodzić do tragedii. Problemem także bywają zatkane kratki wentylacyjne. Należy na nie zwracać uwagę i nie dopuszczać do ich zapchania. Kominiarze polecają także piece z zamkniętą komorą spalania, jako bezpieczniejsze w przypadku zapchania się komina i łapania tak zwanego wstecznego ciągu. Właściciel domu lub zarządca budynku jest obligowany prawem budowlanym do przeprowadzania odpowiednich kontroli, w wyznaczonym czasie i z ustaloną częstotliwością. Jest również zobowiązany do zapewnienia kominiarzom wykonującym przegląd właściwe warunki pracy.

  • Wystarczy zadbać o tzw. komunikację dachową, o której często niestety zapominamy. Jeśli ustawa nam nie wystarcza, sięgnijmy po zdrowy rozsądek i potraktujemy kwestię ław kominiarskich, stopni, bardzo poważnie. Cieszy również fakt, że nadzór budowlany coraz częściej zwraca na tę kwestię uwagę i ma odpowiednie narzędzia, by co poniektórych dyscyplinować – podsumowuje Artur Gałka.