Ze skrajności, w skrajność
Ludzie oszczędzają. Dokładniej mówiąc, źle pojmują oszczędność. Ze względu na wysokie rachunki za ogrzewanie, szukają minimalizacji kosztów na różnych płaszczyznach. Przede wszystkim na początku odcinają możliwość cyrkulacji powietrza poprzez nadmierne uszczelnianie swoich domostw. Doprowadzają do złej wentylacji. Mieszkają w domach z wilgotnym i niezdrowym powietrzem, skarżą się na coraz gorsze samopoczucie. Co najgorsze jednak i najbardziej niebezpieczne – przyczyniają się do zwiększenia ryzyka zatrucia czadem.
- Sytuacja, która zdarza się najczęściej, to zatykanie kratek wentylacyjnych, ponieważ za bardzo z nich wiało zimnym powietrzem. Sporo osób nie ma świadomości, iż do właściwego działania wentylacji grawitacyjnej (wypływ powietrza z mieszkania przez kratkę), musi zostać zapewniony odpowiedni dopływ powietrza z zewnątrz – mówi Artur Gałka.
Kominiarz przynosi szczęście. Powiedzenie znane od lat. Łapiemy się za guzik, widząc go na ulicy, ale nie zastanawiamy się tak zaprawdę nad jego rolą. Dlaczego je przynosi? Można to wytłumaczyć najprościej, mówiąc, że dzięki jego pracy, fachowym przeglądom, zapobiegamy tragediom. I tak go traktujmy. Zaproszenie go do naszego domu, to nieduży wydatek. Porównując go do naszego zdrowia i bezpieczeństwa, koszt wydaje się naprawdę symboliczny. Dodatkowo należy pamiętać o kominkach, które są coraz bardziej popularne. Pożary sadzy zdarzają się coraz częściej. To nic innego, jak brak czyszczenia kominów. Nie zapominajmy więc o nich. Dbajmy o nie tak samo jak o siebie, auto czy porządek w domu!





