Konserwacja dachówki
Dachówka nie wymaga właściwie żadnych zabiegów pielęgnacyjnych czy konserwacyjnych.Trzeba ją od czasu do czasu przemyć wodą, ale to już bardziej kwestia estetyki niż bezpieczeństwa. Dach myjemy myjką ciśnieniową bez dodatków detergentów. Jeżeli chcemy go umyć to najlepiej, gdy zrobi to fachowiec. Dach brudzi się tak samo, jak każda rzecz poddana wpływom atmosferycznym. Samochody są z blachy, pokryte lakierem, a przecież i tak nie chroni ich to przed brudem i należy je myć. Podobnie jest z dachem.
Wybierając kolor dachówki, musimy wziąć pod uwagę kwestię, na jakim kolorze zabrudzenia będą mniej widoczne.
Porastanie powierzchni dachu porostami i glonami, czyli zwane zazielenienie, to proces całkowicie naturalny i warto o nim wspomnieć, przy okazji mówienia o konserwacji. Jak bardzo duże zmiany będą zachodzić, w głównej mierze zależy od tego, w jakim miejscu stoi dom. Najczęściej zielenieć będą dachy domów, które mieszczą się w okolicy lasów, na terenach zacienionych i o niewielkiej cyrkulacji powietrza.
- Z zielonym nalotem można sobie jednak poradzić. Usuwa się go z dachówki przy pomocy myjki ciśnieniowej, wodą ewentualnie z dodatkiem specjalnych środków chemicznych – mówi Bogdan Kalinowski, finalista ogólnopolskiego programu branżowego SUPERDEKARZ.
W Polsce rzadko stosowanym rozwiązaniem przeciwko pleśniom i porostom, są druty lub paski miedzi i cynku, które montuje się tuż przy kalenicy dachu, na każdej z jego połaci.
- Padający deszcz uwalnia tlenek miedzi lub cynku i jednocześnie spływając, rozprowadza je po dachu i zabezpiecza jego pokrycie przed zielenieniem. To jednak jedynie zabieg profilaktyczny, bo dachu już porośniętego, niestety nie wyczyści. Wadą tej metody są jednak zacieki, które mogą powstać na połaciach – dodaje Bogdan Kalinowski.





