Folia paroizolacyjna chroni izolację, a także więźbę przed zawilgoceniem oraz pleśnią i grzybem. Mimo, że nie jest widoczna, kiedy zakończą się roboty budowlane, to w tym przypadku sprawdza się maksyma, że najważniejsze jest to co niewidoczne dla oczu.
W przypadku sprawnie działającej wentylacji i właściwie użytych, dobrej jakości materiałów izolacyjnych, nie dzieje się nic złego. Gorzej, gdy wentylacja nie działa prawidłowo, a ekipa budowlana nie do końca fachowo wykonała swoje zadanie. Wówczas para kondensuje się i osiada na różnych elementach budynku i niestety niszczy także zastosowane materiały.
Warto zabezpieczać
Para wodna w budynkach mieszkalnych jest czymś najzupełniej naturalnym. Nie pozbędziemy się jej. Powstaje gdy się kąpiemy, pierzemy lub gotujemy. Dlatego tak istotną kwestią jest właściwe zabezpieczenie przed nią budynku. Kiedy wilgoć zaatakuje termoizolację powstaje konieczność remontu.
- Można temu zapobiec stosując folię paroizolacyjną od strony poddasza. Jest ona znakomitą barierą dla pary wodnej. Układa się ją pomiędzy ociepleniem, a płytami g-k. Skutkuje to zatrzymaniem pary wodnej, która powstaje w pomieszczeniach i nie przedostawaniem się jej do wnętrza dachu, czyli do krokwi i warstwy ocieplenia – mówi Przemysław Skibiński, Key Account Manager/Technical Manager Kloeber-HPi Polska Sp. z o.o.
Jeżeli materiał stosowany do ocieplenia nie zostanie właściwie zabezpieczony, nie spełni swoich funkcji. W momencie, gdy dojdzie do jego zwilgocenia, traci na swojej skuteczności, a dodatkowo może także dojść do jego zagrzybienia i zapleśnienia.
- Wybierając konkretną folię należy przyjrzeć się jej parametrom technicznym i wybrać te najlepsze dla nas, w zależności od miejsca jej zastosowania oraz efektu, jaki chcemy osiągnąć – dodaje Przemysław Skibiński.




