Co zrobić, gdy dekarze zapewniają, że pokrycie dachowe jest szczelne, a mimo to na ścianach wewnątrz budynku pojawia się wilgoć? Należy sprawdzić czy nasz dach prawidłowo oddycha.
Wilgoć gromadząca się pod pokryciem dachowym powinna być odprowadzana na zewnątrz – wie o tym każdy fachowiec, który zajmuje się dekarstwem. Często jednak wiedza teoretyczna nie przekłada się na praktykę. W efekcie powstają dachy, które nie są wyposażone w stosowne systemy wentylacyjne. Dotyczy to również pokryć wykonanych z blachodachówki.
- To błąd. Doświadczenie naszych klientów pokazuje bowiem, że zapewnienie odpowiedniej wentylacji jest konieczne w niemal wszystkich rodzajach dachów – mówi Rafał Kuczyński, zastępca dyrektora handlowego firmy Blachy Pruszyński.
Cel można osiągnąć w stosunkowo prosty i niewymagający wielkich nakładów sposób – montując w pokryciu dachowym wywietrzniki połaciowe. Spełniają one jedno zadanie – poprawiają cyrkulację powietrza pod połacią dachową. Ma to kluczowe znaczenie dla utrzymania budynku w dobrym stanie, gdyż chroni go przed wieloma problemami, np. powstawaniem na ścianach wilgotnych plam i zacieków, czy też zniszczeniem materiału wykorzystywanego do izolacji termicznej dachu. A trzeba sobie zdawać sprawę, że wykorzystywana jako izolator wełna mineralna, gdy jest zbyt zawilgocona przestaje pełnić swoją funkcję. W efekcie z budynku ucieka ciepło, przez co rosną koszty jego ogrzewania.





