„Zielone technologie”. Nisza specjalizacyjna dla budownictwa

Zielone technologie

„Zielone technologie”. Nisza specjalizacyjna dla budownictwa

Komisja Europejska chce do 2020 r. osiągnąć 20-stoprocentowy udziału energii odnawialnej w całkowitym zużyciu energii w unijnej gospodarce. To ambitny plan, który stwarza szansę na dynamiczny rozwój tzw. zielonych technologii. Odnawialne źródła energii stają się coraz ważniejszym sektorem gospodarki i nowym kierunkiem rozwoju dla wielu firm szeroko rozumianego sektora budowlanego.

Ekofilozofia

Znacząca ingerencja człowieka w środowisko naturalne spowodowała daleko idące skutki negatywne zarówno na płaszczyźnie społecznej, jak i środowiskowej. Można powiedzieć, że ubiegłe stulecie przejdzie do historii jako okres gwałtownego rozwoju techniki, lecz równocześnie jako okres, w którym paradoksalnie człowiek w imię własnego interesu działał przeciwko własnej naturze. Społeczeństwa wysoko rozwinięte zrozumiały już, iż konieczna jest zmiana kierunku rozwoju gospodarczego i cywilizacyjnego. W 1969 r. opublikowano raport U Thanta „Człowiek i jego środowisko”, który został uznany za przełomowy moment budzenia się świadomości ekologicznej w skali całego globu.

Obecnie ekologia jest jednym z priorytetów strategii Unii Europejskiej. Zielone technologie, przyjazne środowisku naturalnemu, są podstawą zrównoważonego rozwoju. Na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat odnawialne źródła energii zostały dopracowane, są skuteczniejsze, a jednocześnie coraz tańsze. Energia, obok kapitału i pracy, należy do głównych czynników produkcji. Dziś nie musi być ona wytwarzana jedynie w konwencjonalnych elektrowniach, które są istotnym obciążeniem dla środowiska naturalnego.

Zielone technologie, wykorzystujące energię wodną i geotermalną, energię słoneczną, energię wiatru czy biomasę (drewno, słoma, odchody zwierząt) są już realną alternatywą. Obecnie mamy do czynienia z prawdziwym boomem na odnawialne źródła energii. Ten trend wydaje się długotrwały i nie dziwi, jeśli wziąć pod uwagę umiarkowane ryzyko zielonych inwestycji, a – co za tym idzie – większą przychylność kredytodawców, a także relatywnie niskie koszty i szanse na szybki zwrot nakładów. Jesteśmy świadkami zmiany paradygmatu myślenia w biznesie i – szerzej – w całej gospodarce. Zasoby naturalne, przyroda stały się wartościami, których nowoczesne społeczeństwa chcą bronić. Wyznawcami tej ekofilozofi stają się również przedsiębiorcy i politycy.

Ekozyski

Stereotyp, że z bioenergią wiążą się olbrzymie koszty jest w Polsce głęboko zakorzeniony. Tymczasem zielone technologie przynoszą wiele korzyści zarówno dla ich bezpośrednich użytkowników, jak i dalszego otoczenia. Dziś nie ma już wątpliwości, że to co ekologiczne może być także zyskowne. Doskonałym przykładem są autobusy komunikacji miejskiej zasilane gazem ziemnym CNG. Jednymi z pierwszych, którzy zdecydowali się na ich wprowadzenie do rozkładów jazdy, byli przewoźnicy w Przemyślu i Tychach.

Podobne ekologiczne i oszczędne pojazdy wożą pasażerów m. in. w Trzebini,  Inowrocławiu, Radomiu, Rzeszowie, Wrocławiu i Krakowie. Bez wątpienia to grono będzie się stale powiększać, choćby dlatego, że Komisja Europejska zakwalifikowała CNG jako paliwo alternatywne i ekologiczne. Analiza emisji substancji szkodliwych wskazuje, że dzięki zastosowaniu CNG pojazdy wydzielają o około 70% mniej tlenków węgla, azotów i węglowodorów. CNG jako jedyne paliwo konwencjonalne spełnia współczesne, rygorystyczne normy ochrony środowiska.

Inna korzyść to wyraźne zmniejszenie poziomu hałasu pojazdu od 3 do nawet 7 decybeli. Co więcej, wbrew powszechnym obawom, gaz ziemny stosowany w samochodach jest bardzo bezpieczny. Temperatura zapłonu CNG po prostu jest dużo wyższa niż gazu LPG, benzyny czy oleju napędowego. Dodatkowo gaz ziemny jest lżejszy od powietrza i w razie rozszczelnienia instalacji błyskawicznie się ulatnia. Z ekonomicznego punktu widzenia najpoważniejszym atutem CNG
jest jednak oszczędność. Samochody zasilane gazem ziemnym w codziennej eksploatacji są tańsze średnio od 40 do 60%.
Kolejny przykład to ciepłownie na biomasę. Wiele samorządów już pełnymi garściami czerpie z nich korzyści. Jedna nowoczesna ciepłownia zasilana wierzbą energetyczną lub innego rodzaju biomasą może skutecznie zastąpić nawet kilka węglowych kotłowni. To korzystne rozwiązanie zwłaszcza dla niewielkich rolniczych gmin. Zastosowano je między innymi w Piszu. Tam słabe gleby, po których trudno oczekiwać owocnych plonów, przeznaczono pod uprawę roślin energetycznych
z zyskiem dla rolników i samorządu.