Dostępność mieszkań w Polsce nadal niska. Co po kredycie 2%?

niska dostepnosc mieszkan w polsce

Mieszkania w Polsce są drogie i trudno pocieszać się faktem, że w innych krajach też. Co gorsze, nie zanosi się na zmianę tego stanu rzeczy. Sukces ostatniego programu wsparcia dla kredytobiorców każe jednak przypuszczać, że pojawi się kolejny. Czego i kiedy można się spodziewać?

Koniec programu kredytów hipotecznych 2%

Dostępność mieszkań w Polsce od lat przypomina sinusoidę. Po kilku latach popytu przychodzi czas wzrostu cen, a tym samym zastoju na rynku. Szczególnie dotkliwy dla deweloperów i banków, a docelowo klientów, był wzrost cen w latach 2022-2023. Po okresie wyjątkowo niskich stóp procentowych zaczęły one gwałtownie rosnąć. W rezultacie o kredyt hipoteczny pytało coraz mniej osób. Tak właśnie zrodziła się idea kredytu 2%.

Niezależnie od preferencji politycznych trzeba przyznać, że uruchomienie programu dopłat do wierzytelności hipotecznych przyniosło oczekiwany skutek. Mało tego, popularność tej formy finansowania przerosła oczekiwania jej twórców. Ostatnie wnioski zostały przyjęte na początku 2024 roku, a ich liczba osiągnęła około 60 tys. Oznacza to, że przekroczyła zakładany limit 50 tys., który początkowo uważano za wygórowany.

Nowe kredyty hipoteczne z dopłatą jeszcze w 2024 roku?

Bezpieczny kredyt hipoteczny 2% być może wkrótce zostanie zastąpiony podobnym rozwiązaniem. W trakcie kampanii wyborczej przedstawiciele obecnej koalicji sejmowej deklarowali uruchomienie podobnego programu. Zgodnie z ich obietnicami osoby mające mniej niż 45 lat będą mogły kupić mieszkanie i przez 10 lat spłacać tylko kapitał. Resztę, czyli wszystkie odsetki, pokryje budżet państwa.

Czy mechanizm dopłat, który można nazwać kredytem hipotecznym 0%, rzeczywiście wejdzie w życie? Dotychczasowe próby stymulacji rynku nieruchomości każą przypuszczać, że tak. Na razie jednak nie wiadomo, jakich szczegółów można się spodziewać. Należy pamiętać, że pomysł całkowitych dopłat wyszedł ze środowiska jednej partii, a nie wszystkich koalicjantów. Przedstawiciele pozostałych ugrupowań mają bardzo różne zdania na temat zwiększenia dostępności mieszkań.

Pomysły zwiększenia dostępu do zakupu mieszkań

Rozbieżności między koalicjantami są bardzo duże, przez co trudno będzie o wypracowanie kompromisowego rozwiązania. W związku z tym przyszły program mieszkaniowy prawdopodobnie będzie mieszanką pomysłów przynajmniej części koalicjantów. Na co można liczyć? W znalezieniu odpowiedzi pomoże przypomnienie obietnic wyborczych PSL, Polski 2050 i Nowej Lewicy.

Dopłaty do kredytów hipotecznych – propozycja PSL

Pomysł PSL można uznać za najbardziej zbliżony do rozwiązania stworzonego w sztabie PO. Ludowcy proponują kredyt z dopłatą do 1,5% odsetek. Co więcej, w propozycji przewidziano gwarancję wkładu własnego do 100 tys. złotych. Tym mechanizmem miałyby zostać objęte nieruchomości z rynku pierwotnego i wtórnego.

Pomysły zmian w prawie autorstwa Polski 2050

W postulatach wyborczych partii Szymona Hołowni nie pojawiał się pomysł dopłat do kredytów hipotecznych. Ugrupowanie współtworzące z PSL Trzecią Drogę proponowało zwiększenie dostępności terenów publicznych pod inwestycje mieszkaniowe. Ułatwienia miałyby też objąć formalności związane z tworzeniem planów zagospodarowania przestrzennego.

Zmiana zasad na rynku nieruchomości według Nowej Lewicy

Nowa Lewica szła do wyborów z zupełnie odmiennymi hasłami niż pozostali przyszli koalicjanci. Sztandarową propozycją było zwiększenie udziału państwa w budowaniu mieszkań. Tańsze inwestycje publiczne miałyby być konkurencją dla ofert prywatnych deweloperów. Tym samym budowane przez nich mieszkania też by taniały. Co ważne, nie chodziło o nieruchomości na własność, ale wynajem za niewielkie pieniądze.

Jaki program dla kredytobiorców wypracuje rząd?

Jak widać, rozbieżność zdań w koalicji sejmowej jest ogromna. Rozsądek nakazuje przypuszczać, że ostatecznie powstanie program będący połączeniem propozycji PO i PSL. O jej kształcie zadecydują dwa czynniki – stan budżetu i chęć przelicytowania PiS. Nie jest więc wykluczone, że finalnie zostanie uruchomiony mechanizm dopłat do poziomu 1,5% czy 1% odsetek.

Pytaniem otwartym pozostaje nie tylko jak, ale i kiedy powstanie nowy program dopłat. Problemem będzie już samo wypracowanie kompromisu. Znalezienie go może potrwać. Nie można mieć też pewności, że wszyscy posłowie poprą daną propozycję. W politycznej układance trzeba uwzględnić również rolę prezydenta. Niewykluczone jest przecież, że zawetuje on ustawę. Z tych wszystkich powodów nie należy spodziewać się szybkiego uruchomienia następcy Bezpiecznego kredytu 2%.